,.:'a_patch net zone':.,

"Marzę, marzę w lipca skwarze,
tak gorąco, tatuaże.
Marzę, marzę, że na plażę idę
i się w słońcu żarzę.
Marzę, marzę w grudniu w barze
i madżongę sobie smażę
i już, i już i nie jarzę

REF. Podaj mi rękę pokażę drogę ci.
Sam nigdy więcej nie będziesz musiał iść.

Marzę, marzę na zegarze
czas ucieka, tatuaże.
Marzę, marzę, ludzi twarze,
domy, schody i garaże.
Marze, marzę ooo marzę
i kukurydzę sobie prażę.
Na gitarze gram i marzę.

Marzyć, marzyć coś mi każe,
coś mnie zmusza, tatuaże.
Nie oddycham, na zegarze
czas ucieka, a ja marzę.
Nawet w lipca skwarze marzę,
nawet w grudniu marzę w barze.
Ja już, ja już, ja nie jarzę,
gdy o tobie sobie..."

    'Artist: Patrycja Kosiarkiewicz - LP: Euforia - Title: Tatuaże'
Aaaaa!!! znów chciałem napisać: "Któż nie mam marzeń ..." ale ja czasami jestem prozaiczny :)

"Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować."

A moje marzenia realizowały się same. No prawie. Ale zacznijmy od początku:
  1. marzenie - "W kawiarniany gwar, jak tornado JAZZ się wdarł, I ja też, chciałem grać." - czyli moja bardzo krótka historia z zespołem który nawet się nazwy nie dorobił :) Ale mieliśmy dwa koncerty, w tym jeden na wyjeździe! Ja miałem Swoją Własną Gitarę Solową i tylko ja miałem do niej kluczyki! Ojciec, który nas prowadził (O. Śliwa) miał jakąś dziwną słabość do mnie... z nikim tak czule się nie witał, jak ze mną. Doprawdy nie rozumiem dlaczego ;) No, ale brak organizacji ze strony zleceniodawców zabił jedno z fajniejszych przeżyć w mym bycie.
  2. marzenie - "To wspaniała jest maszyna choć ma czterdzieści lat. Stary mój też ją dosiadał, to same czul mój starszy brat." - mój motor :)))) czyli MZ ETZ 150 czerwona :) trochę mało efektowna, ale jak zobaczyłem na zlocie harleyowców identyczną, od razu bardzo mi się spodobała :) Naprawdę nie ma nic bardziej przyjemnego niż pędzić ponad 100 km/h bez kasku :) trochę muchy w zębach przeszkadzają, ale czego się nie robi dla przyjemności :)
  3. marzenie - komputer, tu nie ma się nad czym rozwodzić. Po prostu kiedyś go dostałem... i w chwilę później usunąłem pliki systemowe :) a co mi będą dysk c:/ zaśmiecać !!! To była pierwsza nauczka. Druga to: nie pisać format c:/ i nie naciskać 2x Enter. Trzecia: nie mieszać w autoexecu. Reszta przyszła z czasem :)
  4. marzenie - Woodstock ! to było coś, szkoda, że byłem sam. Spanie w stogu siana, jazdy na brzuchu w błocie, krisznowe żarcie za 2zl, kupa luzu, kupa ludu, i nigdy nie czułem się tak bezpiecznie w tak wielkim tłumie. Nie wiem, jak inni, ale myślę, że pierwowzór nawet się nie umywa :)
  5. marzenie - TOONEK ! spełnione w 99% :) zaniedługo dokończę remont i będzie 100%. Zacząłem o nim marzyć jeszcze w podstawówce, gdy przeczytałem "Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców" pana Zbigniewa Tomasza Nowickiego (Nienackiego) gdzie był przepiękny opis samochodu. (Jak dorwę tę książkę to podam oryginalną wersję):"Nagle kierowca Forda zrobił coś nieoczekiwanego. Skręcił z drogi i łamiąc z trzaskiem trzciny wpadł do jeziora, po czym zaczął po nim płynąć. Pan Tomasz poszedł w jego ślady. Jego delikatny pojazd nie mógł sobie poradzić z trzcinami, ale Ford jak czołg przemknął przez nie pozostawiając wcale ładną drogę dojazdową." Opis był zakończony ryciną tyłu Taunusa :) Możecie zapytać, dlaczego Ford, a nie właśnie wehikuł Pana Samochodzika? Odpowiedź jest prosta :) Wehikuł nie istniał na prawdę, Ford Taunus tak :) Pan Nienacki miał chyba słabość do Taunusów, bo pojawia się on jeszcze w "Księdze Strachów" i w "Niewidzialnych".
  6. marzenie - Bieszczady, to po lekturze Tytusa :) Zaliczone, niestety nie tak jakbym sobie życzył... ale i to się da naprawić. W każdym razie bakcyl załapany, pozostaje kwestia zaspokojenia :)
  7. marzenie - SnowBoard zaliczone wszakże dopiero w roku 2002 ale liczy się fakt... tyłek obity wzorowo, ale 3 razy zjechałem z całej góry !!! 7 razy podejmowałem próbę wjechania orczykiem, ale się udało. Ratownicy i inni boardowcy mieli ubaw po pachy :)) Najważniejsze to się nie poddawać teraz tylko kształcenie się w tej dyscyplinie sportowej i za kolejnych 1000 lat jadę na lodowiec do Włoch !!! Dodatkowo udało mi się dorwać deskę Burton Twin, stary model, ale i tak kryje się większość tego co obecnie pojawia się na stokach. Do tego buciki z hAmeryki i "hej hej, my nie damy nigdy się"
  8. marzenie - spełnione -> kobieta... Wygląd, włosy, brązowe oczy, sposób bycia, ubierania się, mówienia... ech... ten mój drugi połówek, to całkiem fajna człowieka ;)
EN - PL
w sieci od 2002
POWERED BY PUBLICONS.DE